Najnowsze Wpisy

gupiutkiemyslonko Komentarze (1)
05. lutego 2009 17:35:00
linkologia.pl spis.pl

Siedem… Osiem… Jeżyk zauważył, że wieczór zbliżał się coraz bardziej. Słońce grzało co prawda dalej bardzo przyjemnie ale było już niżej i w lesie zapadała już wieczorna cisza. Gdy rozejżał się dookoła siebie zobaczył, że jego przyjaciele zaczęli wyglądać na trochę sennych. Borsuk Emil, który zwykle chodził najwcześniej spać leżał już niedaleko i oczy mu się całkiem same zamykały.

Dziewięć… Cyprian spojrzał znowu na obraz wyścigu i ponownie się do siebie uśmiechnął. Zobaczył jak dziesiąty ślimak - jeden z ostatnich ślimaków, które miały wystartować, nie mogąc się doczekać sygnału startu po prostu zasnął. Sygnał startu nie był zbyt głośny i nie obudził go. Ślimak wyglądał słodko - zasnął opierając się o jedną z większych gałązek wyznaczających linię startu.  

Słońce schowało się już prawie za horyzontem i zaczęło się robić całkiem ciemno. Cyprian czuł się coraz bardziej senny i gdy rozglądał się dookoła zobaczył, że większość zwierząt już smacznie spało. Jak to dobrze, że jesień była jeszcze wczesna i noce były dość ciepłe.

Ślimaki, które jeżyk jeszcze z daleka widział poruszały się coraz wolniej i Cyprian miał wrażenie, że one też już zasypiają. Jeżyk rozciągnął się najpierw wygodnie, a potem zwinął w kłębek. Tak lubił najbardziej zasypiać. Czuł wyraźnie, że sen do niego też już nadchodzi. W ostatnim momencie przed zaśnięciem pomyślał tylko, że to jest świetne miejsce na spanie. Jutro rano będzie mógł od razu sprawdzić wyniki. Wyniki wielkiego… dorocznego… wyścigu… ślimaków… I Cyprian zasnął…

Znalazł mi się nieoczekiwany pomocnik do pisania bajek. Opisałem ostatnio jak czytałem swoją pierwszą napisaną bajkę swoim synkom. Do tej pory zdarzało mi się dość często opowiadać bajki improwizując. Teraz to już było coś innego - to było czytanie bajki-zasypianki.

Od tamtego dnia mój starszy synek co jakiś czas przypominał mi o dalszym ciągu bajki o Cypriane i magicznym kamieniu. Rozmawialiśmy też sporo o samych bajkach i o pomysłach na nie.

No więc powstaje teraz nasze wspólne dzieło, które już niedługo w blogu opublikujemy - Jeżyk Cyprian i wielki wyścig ślimaków. Bardzo się uśmialiśmy wymyślając tytuł. Główny zarys mrożącej krew w żyłach akcji już się rysuje. 

Mieliśmy tylko jedną trudność - jak już zaczęliśmy pisać to tak się nam spać zachciało. Tak bardzo, że w końcu padliśmy nie dokończywszy. Ale obiecuje ją już niedługo opublikować na blogu! :-)

Przeczytałem Jeżyk Cyprian i magiczny kamień moim kochanym szkrabom i chciałem przekazać tutaj wyniki i wrażenia. Najlepiej byłoby gdybyś wcześniej się z nią zapoznał - link podaję tutaj - bajka o jeżyku Cyprianie i magicznym kamieniu.  Jak było? Posłuchaj!

Mój młodszy Kamilek (3,5 roku), ma 3,5 roku więc jest zdecydowanie w grupie docelowej tej bajki. Na niego bajeczka podziałała znakomicie - tak jak planowałem pod koniec jej po prostu słodko zasnął.

Mój starszy synek Szymuś ma 6 latek i generalnie nigdy podczas czytania nie usypia. Więc jest trudnym testerem dla zasypianki. Słuchał z zainteresowaniem i na koniec wychylił się z łóżeczka i powiedział, że była za krótka i jak mogłem tak skończyć w najlepszym momencie. Wiedząc, że to moja bajka chciał mi od razu pomóc. Zaczął więc wymyślać co mogło się dalej zdarzyć z magicznym kamieniem i poprosił o drugą część bajki.

Czyli można powiedzieć, że sukces połowiczny, ale jako że bajeczka była pomyślana dla młodszych dzieci z efektów jestem zadowolony.

Z chęcią dowiedziałbym się o Twoich doświadczeniach z bajeczką. Wszelkie komentarze są bardzo mile widziane.

Bajki, które znajdziesz w moim blogu to nie są takie zwykłe bajki. Te bajki są napisane specjalnie, żeby pomóc dzieciom dobrze zasnąć. Dobrze to znaczy spokojnie, w błogim, kołyszącym i zrelaksowanym stanie. W którym będą czekały na nie tylko spokojne sny.

Żeby najlepiej z nich skorzystać warto zastosować się do kilku prostych zasad. Wtedy zadziałają najlepiej.

  • Zasypianki są do czytania przez rodziców. One nie są przeznaczone do czytania przez dziecko
  • Zasypiankę dobierz do dziecka - w moim blogu znajdziesz bajki dla dzieci w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach i o różnym stanie pobudzenia
  • Zasypianki są skonstruowane tak by przyciągnąć na początku uwagę dziecka, a później wyciszyć i ukołysać. Nie będą więc trzymały Ciebie lub dziecka w napięciu wartką akcją. Mam nadzieję, że tego się nie spodziewasz… ;-)

Jak korzystać z zasypianek:

  • Wybierz odpowiednią bajkę i wydrukuj ją sobie
  • Czytaj niskim i opadającym głosem
  • Na początku głos może być bardziej ożywiony, ale z czasem powinien być bardziej monotonny i pod koniec cichnąć
  • Zwracaj uwagę na stan dziecka - w więkości bajek znajdziesz wyliczanie jako główną część bajki. To wyliczanie służy do uspokojenia i ukołysania dziecka. Każde dziecko jest inne i uspokaja się w innym tempie. Jeżeli widzisz, że dziecko jest jeszcze pobudzone to możesz przedłużyć wyliczanie dodając coś od siebie. Dodając coś utrzymuj styl opowieści. Improwizacja jest super! Jestem pewien, że to polubisz!
  • W zasypiankach jest ukrytych trochę słów, które nie mówią wprost, ale kierują myśli w stronę zasypiania - czytaj je normalnym głosem i nie podkreślaj na siłę dzwięków związanych z zasypianiem

Jeżeli masz pytania lub uwagi - będę wdzięczny za komentarze!

 

Była już późna noc pełna migocących gwiazd na całym niebie. Gdy jeżyk Cyprian już miał ułożyć się do snu zobaczył coś co spowodowało, że znieruchomiał. Z wysokiej góry u dołu której leżał turlał się wielki kamień. Turlał się cały czas w dół i w dół. Najpierw Cyprian zaczął liczyć ile czasu on się tak toczy. Jeden… Dwa… Trzy… Ale wtedy zobaczył, że teraz kamień turla się wolniej i wolniej. Z jednej strony chciało mu się już spać, ale z drugiej był bardzo ciekaw kto ten kamień w dół spuścił.

Mógł to być bursuk Emil, ale on o tej porze już na pewno spał. Emil zawsze wcześnie szedł spać. Mówił, że to dlatego, że jest śpiący, ale Cyprian miał o tym swoje zdanie. Jak kiedyś był u Emila w norce zobaczył jego pokój do spania. Był to najfajnieszy pokój do spania jaki Cyprian kiedykolwiek widział. Najbardziej podobało się Cyprianowi łóżko. Nie było ono nawet specjalnie duże - wielkością pasowało akurat na Emila. Właściwie dla Cypriana byłoby też w sam raz. Jeże są mniejsze od borsuków. Jak Cyprian się zastanowił to uświadomił sobie, że większość łóżek jest dla niego akurat lub nawet często trochę za duża. Więc tu nie chodziło o wielkość. Chodziło raczej o ciepło kołderki - najcieplejszej kołderki jaką Cyprian spotkał i pod którą zdarzyło mu się wyciągnąć. Chodziło też o miękką poduszeczkę, która była w falujące wzory, która jak się na niej położyło wydawała się szeptać cichutko do zasypiającego Emila. Cyprian też lubił takie szepty podczas zasypiania. Czasami nawet sam sobie szeptał żeby mu się milej zasypiało.

W czasie kiedy Cyprian się tak zastanawiał kamień toczył się dalej. Cały czas w dół i w dół. Cztery… Pięć… Sześć… Mimo, że się turlał wolniej i wolniej Cyprian widział go całkiem nieźle. Obserwował go chwilę po czym dalej wrócił do swojego śpiącego zastanawiania się nad osobą, która kamień spuściła.

Mógł też to być lisek Kryspian. On - jak nie było jeszcze późno w nocy to potrafił wpaść na takie pomysły. Kryspian miał też najbardziej miękkie futerko, wśród zwierzątek, które Cyprian znał. Cyprian nigdy mu tego nie mówił, ale zazdrościł Kryspianowi puszystego ogona. Takiego ogona, którym można się świetnie otulić gdy jest chłodno. Tak, żeby było ciepło nawet wtedy gdy się chce zasnąć na dworze pod drzewem.

A kamień toczył się cały czas w dół. Wolniej i wolniej. Siedem… Osiem… Cyprian zaczął mu się dokładniej przyglądać gdy on się tak staczał w dół i w dół. Żeby go lepiej zobaczyć musiałby się podnieść, ale znalazł sobie tak miłe miejsce do leżenia. Było mu tak ciepło i wygodnie, że nie ruszył się już z miejsca.

Cyprian zamknął już oczy i słuchał tylko z odległości jak kamień stacza się w dół i w dół. Turlanie kamienia słychać było cały czas jeszcze dość wyraźnie. Cyprian wsłuchiwał się w nie bardzo uważnie. Oddychał spokojnie i po cichutku… Wdech… Wydech… Wdech… Wydech… Dzięki temu turlający się kamień cały czas było słychać.

I wtedy uświadomił sobie, że taki turlający się kamień w nocy, który tak dobrze widać i słychać to nie może być zwyczajny kamień. Nawet wtedy gdy już się całkiem zasypia. To na pewno musi być magiczny kamień. Taki kamień, który warto będzie obejrzeć sobie dokładnie. Ale to dopiero będzie jutro rano.

Oddychając spokojnie z zamkniętymi oczami Cyprian policzył jeszcze troszeczkę. Dziewięć… Dziesięć… I wreszcie zasnął…

sopranice : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2627282930311
2345678
9101112131415
16171819202122
2324252627281

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

nierozumiany | zwariowany-blog | agunia | fabianne | czekowstrt | Mailing